AKT I
Czepiec interesuje się światową polityką, jednak Dziennikarz bagatelizuje jego pytania i dziwi się, czemu chłopom nie wystarcza tylko ich, wiejski świat. Czepiec opowiada o tym, że chłopi są gotowi do działania i krytykuje niezdecydowanie klas wyższych.
Dziennikarz mówi Zosi komplementy, ale ona nie ulega jego zalotom. Radczyni i Klima rozmawiają o swatach, jednak nie mogą się porozumieć, co Radczyni podsumowuje, że każdy sobie rzepkę skrobie.
Radczyni i Klima rozmawiają o pracy na polu, jednak Radczyni nie ma o tym pojęcia i zachowuje się ignorancko.
Pan Młody dystansuje się wobec zachwytów jego weselem.
Poeta flirtuje z Maryną, a następnie z Rachela.
Poeta zwierza się Gospodarzowi z zamiaru napisania dramatu o polskim rycerzu. Poeta mówi, że jego pokolenie jest zafascynowane rycerzami i ich potomków widzi w chłopkach. Gospodarz nie zgadza się z tą opinią i uważa, że w ciągu obserwowania chłopów przez ostatnie 10 lat zauważył w tej klasie rozwagę, godność i pobożność.
Czepiec przechwala się swoją fantazją. Rozmowy Żyda z Dziadem, Czepcem i Księdzem pokazują, że relacje między tymi grupami są pełne napięć. Pan Młody i Gospodarz wspominają rabację galicyjską 1846 r. (Mego dziadka piłą rźnęli, mego ojca gdzieś zadźgali) oraz wspominają o zapomnieniu o tych strasznych sprawach.
Na światło dzienne wychodzi przyziemność Panny Młodej i teatralność uczuć Pana Młodego (zależy mu tylko na urodzie żony i jej kolorowym stroju). Rachela chcąc wprowadzić poetyczny nastrój sugeruje poecie, by zaprosić na wesele wszystkie dziwy. Poeta zafascynowany jest tym pomysłem, dlatego namawia Pannę Młodą i Pana Młodego by zaprosili na wesele duchy i chochoła z sadu.
AKT II
Minęła północ. Isia, która pierwsza zobaczyła chochoła, przegania go.
Marysi ukazuje się Widmo jej zmarłego młodo narzeczonego.
Dziennikarzowi ukazuje się Stańczyk, który zarzuca mu bierność i pesymizm. Nawołuje go, aby szukał inspiracji w chwilach wielkości narodu, które symbolizuje dzwon Zygmunta, dziennikarz twierdzi, że ten dzwon bije tylko podczas pogrzebów zasłużonych dla narodu. Stańczyk odpowiada zarzutami i wręcza mu kaduceusz polski, czyli symbol przewodzenia rodakom.
Poecie ukazuje się Rycerz, który uosabia moc i potęgę Polski. Rycerz uważa, że nadszedł czas, aby znowu popłynęła rzeka krwi. Poeta oddaje mu swoją duszę i wtedy pod wzniesioną przyłbicą hełmu Rycerza odkrywa śmierć.
Panu Młodemu ukazuje się Hetman w towarzystwie chóru diabłów. Jest to skazany na męki duch magnata Branickiego, który sprzedał się Rosjanom. Kiedy pan Młody nazywa go łotrem, Hetman opowiada, że Pan Młody w pewien sposób też zdradził swoją klasę, żeniąc się z chłopką.
Dziadowi ukazuje się Upiór, który przecieka krwią. Upiór nazywa Dziada przyjacielem i prosi go o kubeł wody, aby zmyć ślady zbrodni. Upiorem jest Jakub Szela, przywódca rabacji galicyjskiej, czyli mordu inteligencji przez chłopów.
Gospodarzowi ukazuje się Wernyhora. Jest to prorok ukraiński z czasów konfederacji barskiej, nakazuje gospodarzowi rozesłanie na wszystkie strony świata wici z wezwaniem do chłopów, by stawili się uzbrojeni o świcie przed kościołem. Mają czekać na znak do rozpoczęcia powstania. Wernyhora daje gospodarzowi złoty róg, który ma być symbolem rozpoczęcia akcji zbrojnej. Złoty róg zostaje powierzony Jaśkowi, który ma misję zwołania innych chłopów. Koń odjeżdżającego Wernyhory gubi złotą podkowę, którą Gospodyni chowa do skrzyni. Gospodarz przemawia do miastowych i zarzuca im obłudę i fałsz.
AKT III
Zabawa dobiega końca, goście są już zmęczeni. Nos wykłada po pijaku swoje filozofie. Czepiec się awanturuje, bo muzykanci przestali grać. Gospodyni mówi Czepcowej, że udało się położyć jej męża spać. Poeta rozmawia z Rachelą o smutku rozstania, a z Maryną o tym, że w polskiej naturze dokonała się przemiana podczas tej nocy. Dziennikarz wyznaje Radczyni, że jego życie jest nudne i puste.
Czepiec, Dziad, Gospodyni i Kuba rozmawiają o wizycie Wernyhory. Radczyni, Panna Młoda i Marysia o związkach inteligencji z chłopstwem. Panna Młoda opowiada poecie swój sen, w którym wjeżdża do Polski w złotej karecie powożonej przez diabły. Na pytanie Jadwigi, gdzie jest ta Polska Poeta prosi ją by położyła rękę na sercu i odpowiada: A to Polska właśnie.
Czepiec wchodzi do izby z kosą. Wyrwanemu ze snu Gospodarzowi wyjaśnia, że chłopi czekają na rozkazy i znak. Ostrzega Pana Młodego, Poetę i Gospodarza, że jeśli nie pójdą z nimi, to chłopi pójdą też na nich. Poeta mówi o czarnych wronach nadlatujących z pola, Pan Młody o stadzie białych gołębi. Do izby wpadają chłopi i wytężają słuch. Haneczka dostrzega w chmurach ogromnych rycerzy, a w ciszy rozlega się tętent konia. Wszyscy nasłuchują, a Gospodarz snuje wizję, że w nocy Matka Boża w koronie napisała na Wawelu powstańczy manifest, a teraz pędzi do bronowickiej chaty Wernyhora z Archaniołem.
Wszyscy klęczą i czekają na Jaśka, który próbuje obudzić z letargu gości weselnych, jednak okazuje się, że Jasiek zgubił złoty róg, gdy schylał się po czapkę z piór. Chochoł komentuje: Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór… ostał ci się ino sznur. Czar minie, gdy drużba powyjmuje im z rąk kosy i szable, a na czołach zakreśli kółka i do dłoni włoży skrzypce. Jasiek odkłada kosy, łączy gości w pary gotowe do tańca i śmieje im się prosto w twarz.
Goście zaczynają tańczyć w rytm muzyki chochoła. Jasiek do nich dołącza. Piejący kogut przypomina o przepowiedni Wernyhory, jego okrzyki nie robią wrażenia na tańczących monotonnie, jak w letargu, gościach w rytm muzyki chochoła, który powtarza: Miałeś chamie, złoty róg…
Tematem przewodnim dramatu jest wesele krakowskiego inteligenta z chłopką. Wyspiański satyrycznie ukazuje portret mieszkańców wsi i inteligencji. Jest to analiza stanu ducha polskiego społeczeństwa, które nie jest gotowe do podjęcia walki o niepodległość narodu.
Wyspiański przedstawia obraz ówczesnego polskiego społeczeństwa i jego zamknięcie w kręgu narodowych mitów. Cechują się marazmem i biernością. Dwie warstwy nie są w stanie siebie nawzajem zrozumieć. Inteligencji łatwiej jest myśleć o wsi jako arkadii, niż rozumieć jej problemy. Inteligencja nie jest w stanie porzucić poczucia wyższości nad ludem, który chce awansu społecznego.
W Weselu roi się od różnych symboli takich jak:
Chochoł – codzienność, przyziemne życie, sumienie narodu
Róża – poezja, życie, niepodległość
Złoty róg – szansa na wolność, suwerenność, zgubienie rogu oznacza zaprzepaszczenie szansy na zryw niepodległościowy
Złota podkowa – szczęście
Czapka z piórami – prywata
Sznur – rozpacz
Kosy z ostrzami na sztorc – chłopski czyn zbrojny.
W utworze widać nawiązania do kierunków filozoficznych popularnych w Młodej Polsce: nietzscheanizm (artysta jako indywidualna wybitna jednostka) i schopenhaueryzm (sztuka to antidotum na ból istnienia, w którym życie jest dekadenckie, a artysta jest kapłanem)
Wesele realizuje koncepcje teatru totalnego, wykorzystując w maksymalnym stopniu wszystkie elementy sztuki teatralnej.
W końcu XIX w. powszechnie fascynowano się polską wsią. Występującym zjawiskiem była chłopomania, która objawiała się np. ślubami artystów z mieszkańcami wsi. Stanisław Wyspiański był uczestnikiem jednego z takich wesel, co sportretował w tym utworze.
Wesele to dramat synkretyczny (łączący różne gatunki). Poszczególne akty cechują się:
Akt I – krótkie sceny dialogowe, w konwencji realistycznej.
Akt II – uczestnikom wesela zaczynają objawiać się zjawy.
Akt III – większość elementów ma ukryte znaczenia.
Mieszkańcy miasta
Mieszkańcy wsi
Osoby dramatu
Listopadowa noc 1900 r. od wieczora do świtu. Miejscem wydarzeń jest wiejska chata.
Wesele możesz wykorzystać w pracach dotyczących: