Tren IX
Poeta kłoci się ze swoimi dotychczasowymi przekonaniami (stoicyzmem). Według stoicyzmu najważniejszy miał być rozsądek i umiarkowanie, a człowiek powinien nie zważać na sprawy doczesne i cierpienia. Poeta jednak przyznaje, że jest człowiekiem i targają nim ludzkie emocje, przed którymi mądrości nie są w stanie go uchronić – intelektualista ustępuje cierpiącemu ojcu.
Tren X
Ojciec zadaje córce pytania o jej pośmiertny los, apeluje o litość i znak z zaświatów, który ukoił by jego ból. Autor jest coraz bardziej pogłębiony w kryzysie światopoglądowym. Zastanawia się gdzie trafiła jego córka po śmierci – czy o chrześcijańskiego raju, mitologicznych wysp szczęścia, krainę podziemną czy może zamieniła się w słowika. Na koniec zadaje pytanie o nieśmiertelność duszy. Renesansowa koncepcja miłosiernego Boga i świata w światopoglądzie artysty załamała się, ponieważ w dramatycznym momencie religia nie stała się oparciem.
Tren XI
Tren jest monologiem poety, który dokonuje rewizji swojej filozofii życiowej, podważa podstawy humanistycznego światopoglądu. Traci wiarę w cnotę, boski porządek i upada jego renesansowa wiara w rozum. Poeta dochodzi do wniosku, że ludzie żyją iluzjami, bezskutecznie próbując poznać boskie tajemnice. Jego rozpacz osiąga apogeum, neguje wszystko w co wierzył.
Tren XIX (Sen)
Poeta opowiada sen, w którym odwiedziła go nieżyjąca matka z Urszulką na ręku. Celem wizyty było ukojenie bólu syna, przywrócenie mu spokoju wewnętrznego i odbudowa jego renesansowego światopoglądu. Urszulka z babcią znajdują się w niebie, dusze są nieśmiertelne, a życie tam beztroskie. Matka przekonuje syna, że pogodzenie się z wyrokami Boga przynosi spokój i nadzieję, podobnie jest z akceptacją zmienności ludzkiego losu.